Przejdź do treści
Marzenia utonęły już we łzach, a w duszy znów panuje nieproszony strach... Jak ukoić mam teraz żal, gdy zgasnął w sercu nadziei pięknej blask? Do kogóż udać się, by zaznać pocieszenia i otrzymać przebaczenie? Chociaż szczęście opuściło mnie, ja czuwać będę i miłować nieskończenie... To właśnie miłość najprawdziwsza jest, która nigdy nie zgaśnie, ponieważ już dawno kamieniem się stała cenniejszym niż najdroższe klejnoty świata... Dłonie nieustannie zatrzymam wyciągnięte, by złapać w locie choćby jedno małe wspomnienie, które stanie się moim ukojeniem... Dla takich chwil warto umierać każdego dnia, nawet żyjąc w oddali, wśród dzikich tłumów nienawistnych spojrzeń... Dla samego istnienia warto poświęcać wszystko i czekać nieprzerwanie na najskrytszych marzeń spełnienie...
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
ojejku straszne

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie