Przejdź do treści
zawsze pragnęłam miłości, lecz nikt nie pytał, nie interesował się, o czym marzę,śnię,myślę, nikt nie chciał poznać mnie... musiałam milczeć, uczona obojętności, okradana z marzeń i poczucia miłości, bezpieczeństwa i dobroci... chciałam być dobra, szczerze serce komuś i całą siebie ofiarować, obdarzyć miłością, jakiej nie poznałam, nawet od rodziny nigdy nie zaznałam... łzy od dziecka w poduszkę wylewałam, wciąż karmiona złudnymi uczuciami ze snów,dzięki którym zawsze byłam szczęśliwsza... pragnęłam śmierci wiedząc, że tylko wtedy zaznam tego, co jest dla mnie niedostępne, śniąc zawsze czułam, że jestem kochana i sama mogę kochać... przy życiu nic mnie nie trzymało, miałam dosyć tego świata, gdzie już praktycznie nie ma w ludziach miłości, której przecież od zawsze pragnęłam...
48 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie