Przejdź do treści
Czytanie

w chorobie

O życiu
I twarz jego rozpromieniła się, serce niemal rozpłynęło z rozkoszy. Czymże była owa radość po długoletnim trwaniu w rozpaczy… dusza radowała się coraz bardziej, ciało drętwiało, a rzeczywistość coraz bardziej traciła pigment koloru. Ludzie nieświadomie odrzucali jakże chętnie zbędną istotę , tkwiącą po brzegi w dziecinnej i błogiej nieświadomości swojego istnienia, jakże różnej i odmiennej od reszty.
86 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

24 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie