Przejdź do treści

Kobieta z parasolem

Tęsknota
Widziałem ja już któryś raz, stała na rogu jak zawsze. W ręku trzymała ten swój cholerny parasol, jakby wiecznie padał deszcz, jakby wiecznie się przed nim kryła. Jej zachowanie niczego nie zdradzało, bo też go nie było. Po prostu stała i się gapiła, a gapiła się jedynie przed siebie. Nawet nie wiem, czy mrugała, bo jej twarz wygląda ohydnie, zupełnie niczym wyprana z wszelekiej emocji, więc nie chiałem na nią patzreć. Dziwna jest ta kobieta, choć w tym wszystkim dziwniejsze jest to, że idą c do sklepu zawsze ją mijam. I nie chodzi o to, że nie mogę pójść inną drogą, po prostu coś mnie tamtędy ciągnie, jakby coś chciało mi o niej przypomnieć. I nie mówię tu o jakiejś sile wyższej, bo wygląda to na moją podnieconą ciekawość, Która pragnie połączyć się z czymś, co stoi z tą kobietą. A nawet z nią nie stoi, Tylko nią jest. Sam już nie wiem, czy chce tę kobietę jeszcze zobaczyć, choć może przekonam się to tym, gdy pójdę wieczorem po piwo I w drodze do sklepu ją zobaczę. Jednak teraz postaram się o niej zapomnieć, tak jak ona zapomniała o złożeniu parasola
170 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
pada nie pada
parasol musi być w:):)
ryty 7 lat temu
każda kobieta ma w sobie czar albo złożony parasol
kiedy go trzyma otwartego w dłoni
ta ma i jedno i drugie
iśka 7 lat temu
Intrygujesz słowem, jest też pełny luz i swoboda w pisaniu,co jest bardzo pozytywne,być może ta kobieta,jest dla Ciebie bardzo ważna,choć stwarza pozory czegoś,o czym chciałbyś zapomnieć i choć przez chwilę nie myśleć:)pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie