Przejdź do treści

Sen o dłoniach (wersja II)

Miłosne
Pójdziemy kiedyś do kina Na film bez zbędnych pytań; Zagra gdzieś zdarta płyta, Kolacja bez świec i bez wina Wejdziemy do sklepu razem, Weźmiesz ogórki może, Ja później słoik otworzę, Postawię czajnik na gazie Słowa nie będą potrzebne; Budując nasz dom na parze, Chowając w środku co pewne, Cicho będziemy się starzeć I tylko dłonie trzymane, Splecione w warkocz jak drzewa, Mimo tej ciszy, kochanie, Będą nas ziemi śpiewać
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie