Przejdź do treści

Słabość

O życiu
Czy ty mnie w ogóle kojarzysz? Stałam tutaj przed chwila, Trzymałam się tak mocno A teraz spadam tak szybko, Że lina na mojej szyi jest Oksymoron obecności. Ratuj mnie Kochanie Bo wkrótce zatęsknisz za moim oddechem. Ciemność dotyka moich piersi Dociska je, a ja tracę oddech. Gdyby to tylko było na prawdę, A wszystko siedzi w mojej głowie, Zaciska mnie od środka. Gdy panikuje, łamią się kości. Na linie wisi zduszona powieka, Moja prywatna chmura deszczowa Pada strumieniem kwaśnej ulewy. Daj mi powietrza, tylko trochę stanu, Bo nie dojdę do naszej doliny. Umrę przy moście, wielkim i starym Trzymając w ręce ostatniego ptaka. Razem z tym ptakiem, moje Kochanie, Odlecisz za mym tchnieniem do nieba, Gdzie taki cudowny spokój nastanie. Oboje szczęśliwi będziemy się starzeć.
63 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
jak można się szczęśliwie starzeć?
Sleepwalkerka 12 lat temu
Nie chodziło o starość.
ryty 12 lat temu
na prawdę* pisze się razem - naprawdę ;)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie