Przejdź do treści
Czytanie

Samotność w net.

Melancholia
Dobre dwa lata strugam wariata czy jakim lichem mnie ten zaraża bawię się w bierki, marne numerki... Może w własnego życia grabarza?! na co tak komu żyć po kryjomu skrytym za nickiem pośród wywodów zdzierając palce setkami kliknięć wzniecając zapał wśród tego chłodu tylu przyjaciół co palców ręki /w tym każdy kości przeróżne włóczy/ x/ pomnożyć razy zbiegi intencji niewiele wyjdzie by się oduczyć; dystansu, pychy czy oziębłości zlewania, wścibstwa..., innych czynników gaszenia wodą żywych wywodów znanych ze stwierdzeń pewnych wyników zrozumieć cel sam, sens objętości wpływ rozproszenia na skalę śladu tymczasem nie wiem kto z nas w potrzebie siedzi ukryty na gadu-gadu ...wśród swych bolączek, ciągłych rozłączeń powrotów w miejsca stale to nowe zatraca wątki, gubi początki cała logikę...i traci głowę *** Przyzwyczajenie to zwierz wymarły już dawno stało cudem natury każdy Herosem pod własnym nosem przerzuca strony, doły i góry
130 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
Według mnie dobry, choć potrafisz w wersie jednym już mieć rym a później zupełnie inaczej, przemyślenia zgrabnie ujęte w wiersz:-)

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie