Przejdź do treści
Czytanie

26.Spojrzenie

O sobie
wędruję wzrokiem po zakamarkach lustra szukam wciąż siebie chłopczyka z dzieciństwa wracam do miejsc w których nigdy nie byłaś tam tylko zachód słońca patrzył mi w oczy nie widać go teraz zapewne śpi na polanie na której tak wiele razy się rumieniłem nie mogłaś tam być gdy rozkwitałem byłem spokojnym niebieskim kwiatem po którym pozostał tylko ten kolor
85 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
życzę w związku z tym powrotu także spokoju
S
SpontanNaStopa 8 lat temu
nieanna, dziękuję bardzo ;)
Tak to jest z dykta, najpierw sie rumienisz
we wspanialych okolicznosciach natury -
dopiero potem przychodza sine przebarwienia skorne -
orgia purpury i niebiesi na policzkach.

Pointa?
Nie zawsze mozna liczyc na znajomych -
niekiedy nie donosza chleba.
Oni nie patrza za siebie w lustro,
zyja tylko polana dzisiejsza.
Alyshia 8 lat temu
Jestem na +
I
iron1 8 lat temu
Jesteś DOBRY w tym co piszesz
56 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie