Rozprawka o szynce
Dzisiaj rymowanka będzie z inne beczki
opiszę Wam najpiękniejsze dwie szyneczki,
co? Że taka rymowanka tutaj być nie może?
To za chwileczkę rymowankę ta Wam ułożę.
Usiądźcie wzajem na kolankach wygodnie,
poprawcie wzajem spódniczki oraz spodnie
i posłuchajcie mojej cudownej opowieści
o szyneczce co w spódniczce się mieści.
Gdy tą rymowankę pisać już zaczynałem
nagle najpiękniejszy widok ja ujrzałem,
moja pani z łazienki wyszła cała golutka
przy tym była roześmiana oraz wesolutka,
co się ze mną w takich chwilach dzieje,
czemu nadliczbowy palec mi sztywnieje?
Co Wy panie w tych szyneczkach macie
że nimi chłopców i panów podniecacie?
Bo na przykład,gdy tez i tak się zdarzy
pani idzie ze sznureczkiem po plaży,
mnie ten widok wcale nie zachwyca
gdyż odkryta jest już szynek tajemnica,
i chociaż nie jestem jeszcze taki stary
wolę jednak duże luźne szarawary,
gdyż jednak jestem bardzo ciekawy
czy kryje się w nich duża piękna skóra,
czy jednak jest tam niestety tiurniura.
Lub gdy pani ma dwie szynki olbrzymki,
to się zdarza,nie róbcie zdziwionej minki,
tam potrzebna jest duża czołgowa lufa
inaczej pan pani szynki nie nadmucha.
Najpiękniejsza jest szynka dzidziusia
gdy w sam środek całuje ja mamusia,
a gdy dzidzia podrośnie tylko krzynkę
mama usłyszy,pocałuj ty mnie w szynkę.
Panowie my tez szyneczki piękne mamy
gdy leżymy na brzuszkach,na wznak
to czemu wzajem się nie podniecamy,
może jednak z nami coś jest nie tak?
Nasze szyneczki są jak brat i siostra
co całe życie razem siebie obok rosła,
i chociaż czasem jest i nieświeża
gdy obok wyczuje jurnego zwierza
to do konsumpcji szybko zmierza.
To na dzisiaj kończę już te dywagacje
i udaje się na bardzo długą kolację!
10 odsłon