Za dużo - nie zdrowo
Pewnego razu w domku na skraju miasta
żyła sobie bardzo kochliwa niewiasta,
na nieszczęście miała nie jurnego chłopa
i do tego strasznie nie kumaty to jełopa.
Zawsze chodziła seksualnie nie wyżyta
i przez to była bardzo nerwowa kobita,
tylko po mieszkaniu wściekła się snuje,
ja ci chłopie dzisiaj kości porachuje.
Gdy aptekarz o tym się dowiedział
zawołał babę i tak do niej powiedział,
na dzisiaj jest jedyna tylko na to rada
twego chłopa viagrą nakarmić wypada.
Baba mądrej rady aptekarza posłuchała
i w posiłku nadmiar viagry mu podała,
chłop ja w pysznej kolacji szybko zjadł
po czym poczerwieniał i z wrażenia siadł.
Od tamtej pory ogon twardy jak ze stali
i tym ogonem swoją kobitę ciągle wali,
teraz baba tej miłości ma nadmiar,dość
a on się śmiejąc mówi,teraz to ja jem gość.
To kochane moje panie i panowie mili,
obyśmy na umyśle,ciele zawsze zdrowi byli,
gdyż zawsze najwłaściwszy lek to podnieta
jak przy tobie właściwa twoja jest kobieta.
Dbaj zawsze o jej wątpliwą piękną cnotę,
kochaj ją gdy tylko na to masz ty ochotę,
nawet gdy kobieta woła,więcej nie wydolę,
a chłop na to,ja i tak cię zaraz wypierkocham.
26 odsłon
