Łza
Patrzę w górę.
Na czarnym niebie stada gwiazd,
Ale tylko dwie z nich,
Gwiazdy Twoich oczu
Przenoszą mnie do przeszłości.
Letnie wieczory przy wstążce rzeki,
Uśmiechu ciepło, żar Twoich słów.
Wszystkie te noce, gdy byłaś przy mnie
I te poranki, gdy słuchaliśmy
motylich skrzydeł cichych słów.
Wszystko to wraca razem z gwiazdami.
Czuję, że znów dzieje się.
Tylko jedna mała, zamarznięta kropla na szybie
Przypomina że już zima.
Na czarnym niebie stada gwiazd,
Ale tylko dwie z nich,
Gwiazdy Twoich oczu
Przenoszą mnie do przeszłości.
Letnie wieczory przy wstążce rzeki,
Uśmiechu ciepło, żar Twoich słów.
Wszystkie te noce, gdy byłaś przy mnie
I te poranki, gdy słuchaliśmy
motylich skrzydeł cichych słów.
Wszystko to wraca razem z gwiazdami.
Czuję, że znów dzieje się.
Tylko jedna mała, zamarznięta kropla na szybie
Przypomina że już zima.
0
0
3 odsłon