Przejdź do treści
Czytanie

Jesień życia

Humoreska
Jesień życia już mnie dopadła, troszkę włosów z głowy skradła, posrebrzyła też i moje skronie, ale do pań serce nadal płonie. Moja dusza wciąż się rusza i do miłości mnie przymusza, tylko to paskudne moje ciało więcej niż może by chciało. Bywa że złapie mnie zadyszka i zaswędzi mnie moja kiszka, wtedy pędzę wprost do żony, bo jestem troszkę podniecony. Potem troszkę się pogzimy bo na więcej nie mam już siły. O jesieni życia być tutaj miało, a mi coś kochać się zachciało. To już do żonki szybko pędzę, może i coś między nami będzie, Już wróciłem,jednak nic nie było bo to wszystko mi się tylko śniło.
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

46 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie