Przejdź do treści
Czytanie

Jesień życia

Humoreska
Jesień życia już mnie dopadła, troszkę włosów z głowy skradła, posrebrzyła też i moje skronie, ale do pań serce nadal płonie. Moja dusza wciąż się rusza i do miłości mnie przymusza, tylko to paskudne moje ciało więcej niż może by chciało. Bywa że złapie mnie zadyszka i zaswędzi mnie moja kiszka, wtedy pędzę wprost do żony, bo jestem troszkę podniecony. Potem troszkę się pogzimy bo na więcej nie mam już siły. O jesieni życia być tutaj miało, a mi coś kochać się zachciało. To już do żonki szybko pędzę, może i coś między nami będzie, Już wróciłem,jednak nic nie było bo to wszystko mi się tylko śniło.
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

9 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie