*** (Tęsknota zdzierająca...)

Tęsknota zdzierająca smutek twarzy

Wstyd przepełniający moje trzewia



Dwa żywioły walczące o dzień

spojrzenia ci w oczy

szeptania: "Przepraszam, to nie ja,

to demon natury człowieczej

pokrył mnie całego łzami

i kazał siedzieć w rynsztoku"



Zlizywać będę twoje stopy

- na odpuszczenie grzechów to za mało

Wtulał w powietrze którym oddychasz

- banalne na odkupienie win



Doczekać dnia tak zwyczajnie zwyczajnego

i odrywając usta od twoich ust powiedzieć:

"Kochaj mnie,

tak samo

bardzo

nieustająco

wiecznie"

że aż nareszcie można się śmiać...
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

38 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie