*** (Tęsknota zdzierająca...)
Tęsknota zdzierająca smutek twarzy
Wstyd przepełniający moje trzewia
Dwa żywioły walczące o dzień
spojrzenia ci w oczy
szeptania: "Przepraszam, to nie ja,
to demon natury człowieczej
pokrył mnie całego łzami
i kazał siedzieć w rynsztoku"
Zlizywać będę twoje stopy
- na odpuszczenie grzechów to za mało
Wtulał w powietrze którym oddychasz
- banalne na odkupienie win
Doczekać dnia tak zwyczajnie zwyczajnego
i odrywając usta od twoich ust powiedzieć:
"Kochaj mnie,
tak samo
bardzo
nieustająco
wiecznie"
że aż nareszcie można się śmiać...
Wstyd przepełniający moje trzewia
Dwa żywioły walczące o dzień
spojrzenia ci w oczy
szeptania: "Przepraszam, to nie ja,
to demon natury człowieczej
pokrył mnie całego łzami
i kazał siedzieć w rynsztoku"
Zlizywać będę twoje stopy
- na odpuszczenie grzechów to za mało
Wtulał w powietrze którym oddychasz
- banalne na odkupienie win
Doczekać dnia tak zwyczajnie zwyczajnego
i odrywając usta od twoich ust powiedzieć:
"Kochaj mnie,
tak samo
bardzo
nieustająco
wiecznie"
że aż nareszcie można się śmiać...
0
0
7 odsłon