Koncert
Dźwięki gitary
Roznoszą się po czaso-przestrzeni
W zadymionym, kawiarnianym wnętrzu
Rozświetlonym tysiącem głosów.
Uderzając rytmicznie pałeczką
Perkusista nadaje rytm
W przerwach między taktem
Wchodzi piano - siwy dym.
Szoruje swymi szczoteczkami
Sprawiając wrażenie wielkiego poświstu
Lelum - polelum, lelum - polelum
Przed oczyma mara wytryska.
Nareszcie koniec teo koncertu
Palce zmęczone mogą odpocząć,
Zejść ze ceny, dać miejsce innym,
A niechaj oni też się wykażą.
Warszawa, 27 X 2026
53 odsłon
