Spazma strachu
Spotkanie tak miłe... krótkie...szybko skończone.
Twe serce przebiegło za mną całą mile,
niestety trwało to tylko krótką chwilę.
Moje serce jest już bardzo ograniczone.
Schodzę w głąb mej duszy ulotną pamięcią.
Chcę jak bocian całą Ziemię teraz oblecieć,
chcę jak gołąb swobodnie do Ciebie przylecieć,
lecz w swych czynach nie wykazujesz się chęcią.
Mam kroczyć myślami za Twoją obietnicą?
Otworzyłeś serce, ale ono nie moje,
rytm inny wystukujesz, chowasz nuty swoje.
Czuję, że Ty mówisz z każdą tak dziewicą.
Łzę chcę uronić, na Twój kaptur puścić jej woń,
poczujesz wilgoć wspomnień dziś mocniej zranionych,
słodkość w uszach dźwięczy, nie ma spraw skończonych,
chcę spojrzeć w Twe oczy, rzec, że warta pogoń.
Twe serce przebiegło za mną całą mile,
niestety trwało to tylko krótką chwilę.
Moje serce jest już bardzo ograniczone.
Schodzę w głąb mej duszy ulotną pamięcią.
Chcę jak bocian całą Ziemię teraz oblecieć,
chcę jak gołąb swobodnie do Ciebie przylecieć,
lecz w swych czynach nie wykazujesz się chęcią.
Mam kroczyć myślami za Twoją obietnicą?
Otworzyłeś serce, ale ono nie moje,
rytm inny wystukujesz, chowasz nuty swoje.
Czuję, że Ty mówisz z każdą tak dziewicą.
Łzę chcę uronić, na Twój kaptur puścić jej woń,
poczujesz wilgoć wspomnień dziś mocniej zranionych,
słodkość w uszach dźwięczy, nie ma spraw skończonych,
chcę spojrzeć w Twe oczy, rzec, że warta pogoń.
0
0
6 odsłon