Przejdź do treści

Po-ran-ek

Melancholia
Obudziło mnie słońce po przebarwnym śnie na wyblakłym niebie Nie szkodzi, dobrze mi w szarości Szronu zerkającego rozbitym lustrem potłuczonych marzeń z leżących cicho na drodze zeszłorocznych objawów szczęścia południowych drzew Biały bohater czarnego wiersza, Mój dobry przyjaciel... Opowiadał mi dziś westchnienie śmierć przez zamarznięcie jest najprzyjemniejsza Ikar do słońca, ja do chłodu. Dlaczego więc rozpuszczam lód?
70 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
smutna jesteś
firlo 14 lat temu
dobre pytanie...gorąca :)))

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie