Przejdź do treści
Czytanie

Cień (1996)

O sobie
Pada deszcz,czarny deszcz Brązową mazią pokrywa włosy me. Zalewa mnie w ten smutny dzień Nie wiem czy w ogóle domyje po nim się. Przewracam się w kałuże łez Turlam się by dokładnie nasiąkły ubrania me. Pochmurny dzień,a gdzie mój cień? Latarnia zgasła nim zbliżyłem do niej się. Uderzam więc głową w deszcz Na głowie guz okrutny wiec drapię się. Zakaża mnie ten czarny deszcz Zabija mnie od środka, a z zewnątrz nie. I zbliżam się na drogi kres Przede mną czarna dziura lecz cofam się. Chce wciągnąć mnie i wygrać mecz Nie daję za wygraną bo mam inny cel. Czarny deszcz w ten smutny dzień Bez cienia za firanką schowałem się. I nagle ktoś nie wiadomo kto Podchodzi do latarni i włącza ją! Pojawia się mój kochany cień We dwójkę razem przeżyjemy dzień...
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

70 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie