Rozbłyskam bez końca nowymi burzami

O życiu
zawsze tu przychodzę zachmurzony
gdy złote góry znów nieosiągalne
przysiadam na starym kamieniu
i marzę

zewsząd otaczają mnie przyjaciele
tu stara wierzba obejmuje czule
tam pień spróchnialy łzy osusza
a wiatr nową przywiewa nadzieję

i tak ukojony
wyzwalam się z czeluści niemocy
wszystko jest tuż tuż
na wyciągnięcie ręki jakby prościej

wkrótce tu wrócę bo zawsze wracam
kolejnej lżejszej szukać drogi
wiatr zawieje wierzba otuli
jeno chmura ciągle nie ta sama
14 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

23 online · brzoza12
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie