spojrzałem na niebo
byłem zamyślony
może zbyt głęboko
nie uwierzcie
chmura na jaką patrzałem
była jak wieko studni
przymykając oczy
odsunąłem ją
powoli na bok
nieduża przestrzeń
z czymś co stało na stole
przypominało projektor
przymknąłem mocniej oczy
ruszył film
byłem zaskoczony
powoli płynęło moje życie
raz strumieniem
raz rwącą rzeką
nigdy nie myślałem
że nasze życie
jest zapisywane
w drugim wymiarze
a może
może ja mam jakąś
misję do spełnienia
i dlatego to robią
poczułem ciepło w duszy
jestem ... wybrańcem
czyżby … tylko ja
8.2026 andrew
Sobota, już weekend
byłem zamyślony
może zbyt głęboko
nie uwierzcie
chmura na jaką patrzałem
była jak wieko studni
przymykając oczy
odsunąłem ją
powoli na bok
nieduża przestrzeń
z czymś co stało na stole
przypominało projektor
przymknąłem mocniej oczy
ruszył film
byłem zaskoczony
powoli płynęło moje życie
raz strumieniem
raz rwącą rzeką
nigdy nie myślałem
że nasze życie
jest zapisywane
w drugim wymiarze
a może
może ja mam jakąś
misję do spełnienia
i dlatego to robią
poczułem ciepło w duszy
jestem ... wybrańcem
czyżby … tylko ja
8.2026 andrew
Sobota, już weekend
1
0
5 odsłon