Przejdź do treści

Ona lubiła maki

O szczęściu
Ona lubiła maki oba lubiła maki a ja ją piękne bukiety jej z tych kwiatów robiłem zawsze z swym sercem je zanosiłem lubiłem patrzeć jak je podziwiała taka się piękna i miła wtedy stawała oczy jej blaskiem się świeciły usta lekko rozchylone jakby tym pięknem były zdumione ja szczęśliwy zadowolony pod niebiosa wyniesiony gdy wiosna się skończyła miła mnie także opuściła pewnie będzie jeszcze nie jedna wiosna 10.22 andrew
64 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
andrew 3 lata temu
Dedykuję miłej koleżance z kawiarni pod szmaragdowym motylem.
Pozdrawiam, miłego dnia
gizela1 3 lata temu
...to nieporozumienie ... motyl jest tęczowy i żaden inny
A
andrew 3 lata temu
Och, cóż za kategoryczne stwierdzenia, odrobina tolerancji dla innego spojrzenia Były tam faktycznie dwie kawiarnie. Jedna z tęczowym motylem i jedna szmaragdowym.Bywalcy obu byli przyjaciółmi i często się spotykli.
Pozdrawiam, miłego wieczoru.
gizela1 3 lata temu
hm?... czy zmówiłeś już tęczowy różaniec ...kolego Andref?
A
andrew 3 lata temu
Nie musiałem zamawiać mam już taki z pielgrzymki rowerowej do Częstochowy, śliczny tak jak tęcza w naturze.
Pozdrawiam,
Miłego dnia

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie