Ja

Miłosne
Wreszcie dogoniłam
Twoje słowa
Zmęczona dobiegłam
Do mety
Twych ramion
Ukształtowana przez
Twoje silne dłonie
Leżałam w bezruchu
Spokojna
Szczęśliwa
Tylko moje zniecierpliwione
Palce goniły
Twoje linie papilarne
I mój zniecierpliwiony
Oddech
Uginał się pod
Twym dotykiem
A krzywizny mojego
Ciała krzyczały
Zbyt cicho
Byś ukołysał
Ich tęsknotę
6 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
To jest To -- prawdziwa poezja
Smok 13 lat temu
Gizelo, chciałoby się napisać: Płonę, cała płonę! :)
gizela1 13 lat temu
i ani słowa o ogniu --o to chodzi
anett.m 13 lat temu
dziekuje za komentarze, pierwszy raz umiescilam cos swojego choc pisze od wielu lat. dziekuje za motywacje, bede wstawiala dalej!!
11 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie