Dla przyjaciela...

Kiedyś byliśmy szczęśliwi,

Śmialiśmy się razem z sobą

Lecz gdy w życie nasze wtargnęło zło

Promyki radosne zgasły

Dziś jednak na nowo się zapalają,

Małe promyczki radości

Bo oboje zrozumieliśmy że

Największym skarbem za którego

żadnej zapłaty na tym świecie nie ma jest

Przyjaźń i Przyjaciel

Bez którego życie jest smutne

Bez którego życie jest puste

Bez którego życie nie ma sensu

Przyjaciel od którego nie tylko się bierze

Ale daje się też coś od siebie…

Choć trudno jeszcze nazwać promyczek promieniem,

Ma on szanse zaświecić swym blaskiem…

Czy wybaczysz mi żarty, które uśmiech

Ci z ust zmyły, przez które cierpiałeś

Prześladowania jak pierwsi za czasów Nerona?

Czy na nowo pokochasz splót braci naszych byłych?

Czy na nowo poznasz mnie z innej strony ludzkiej?

Czy Przyjaźni doznam z Twojej strony?

Wybaczyłem, chcę na nowo poznać Twą twarz

Człowieczą, na nowo pokochać tego którego nie

Miałem nigdy, a mieć chciałem zawsze…

I zapewniam Cię, Przyjaźnią z mej strony dziś już

Obdarowany jesteś…żal i smutek pozostał, lecz razem

Siłą wspólną w mocno splecionych dłoniach naszych

Razem wygrać z nimi musimy, mój Przyjacielu drogi!
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie