Jesteś jak ogień w liściu trawy...
Jesteś jak ogień w liściu trawy
Wydajesz się być zielony, lecz
To tylko pozory,
Twe ostatnie lata,
Twe ostatnie lato
Jesteś niczym wiatr wiejący w liście
Drżący przed promieniami
Słońca Bożego
Każdego dnia boisz się
Lecz to już Twój ostatni
Dzień, dzień strachu
Jesteś zimny, chłodny,
A jednocześnie tak
Łatwy do złapania,
Jak marzenie, o którym
Marzyć się nie powinno
Poruszasz stopami,
Poruszasz dłońmi,
Chcesz odpłynąć,
Zapomnieć choć na chwile o
Swoim życiu,
Chcesz stanąć obok,
Trzymałem swoją dłoń
Otwartą na oścież dla Ciebie
Lecz teraz może odejść
Lecz odeszła już ma dłoń
W każdej chwili przeżywaj
Smutek, ból, rozpacz i cierpienie
Lecz moja dłoń nie wróci,
Radź sobie sam,
Tak jak tego chciałeś
I nie mów że cierpiałeś!
Wydajesz się być zielony, lecz
To tylko pozory,
Twe ostatnie lata,
Twe ostatnie lato
Jesteś niczym wiatr wiejący w liście
Drżący przed promieniami
Słońca Bożego
Każdego dnia boisz się
Lecz to już Twój ostatni
Dzień, dzień strachu
Jesteś zimny, chłodny,
A jednocześnie tak
Łatwy do złapania,
Jak marzenie, o którym
Marzyć się nie powinno
Poruszasz stopami,
Poruszasz dłońmi,
Chcesz odpłynąć,
Zapomnieć choć na chwile o
Swoim życiu,
Chcesz stanąć obok,
Trzymałem swoją dłoń
Otwartą na oścież dla Ciebie
Lecz teraz może odejść
Lecz odeszła już ma dłoń
W każdej chwili przeżywaj
Smutek, ból, rozpacz i cierpienie
Lecz moja dłoń nie wróci,
Radź sobie sam,
Tak jak tego chciałeś
I nie mów że cierpiałeś!
0
0
6 odsłon