Przejdź do treści

Bezsenność

Melancholia
Nie śpię zasłuchany W mroczne trzaski drewnianych bali W porywach wiatru Ciemność nabiera ciała Ogarnia niczym knieja A wiatr gwiżdże na to wszystko Brutalnie szarpiąc bezbronny dom Przymusem dzikiej zabawy I wprawia w ruch Zdawało się martwy świat I tak trwam nierealnie Aż po szarość świtu I pierwsze krople snu
59 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 2 lata temu
'bezsenność' jest straszna ,myśli ma nie swoje, cisza strachem napełnia,człowiek dziki się staje,'bezsenność' wszystkiego nadsłuchuje,bojąc się zamknąc oczu
i szarpie się swoim omotaniem wiązania końca końcem, 'bezsennośc' jest nieszczęśliwa, jak starcza tak młoda,nie zna godziny kiedy senność ogarnia:)
spotkałam taką 'bezsenność' gdzie człowiek nie wie gdzie jest, kiedy ciągła noc lub ciągły dzień,gdy na oddział trafiła,nie tylko niespała a wręcz chrapała doniosłym głosem,innym zabierając sen w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie