OMLECIK....

Humoreska
Kiedy wierszyk w myślach chodzi
nie mam głowy ja do prozy
epidemii codzienności
domowników ani gości

siadam sobie w kątku cicho
skrupulatnie piszę licho
bo... w pośpiechu w makroskali
bazgrzę aby myśl utrwalić

że na przykład z krwi i kości
ja kobietą piękną rosnę
na złamanych sercach Panów
Im buduję piękną tamę

femme fatale lub wprost przeciwnie
że Kopciuszkiem w szacie dziwnej
czekam księcia co na koniu
białym jedzie hen na błoniu

lub że nimfą albo wróżką
co gdy tupnie piękną nóżką
z pantofelka skrzą radości
skinie ręką - spokój gości

różdżką zmienia gniew w łagodność
i czaruje znowu młodość
zakochanym - serc oddanie
duszy smutnej - niepłakanie

gdy tak marzę świat naprawiam
na papierze znaki stawiam
zapominam że omlecik
może z dymem mi odlecieć....
3 4
2 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

T
Tanatos 5 lat temu
Co tam omlecik,
przyleci Ci drugi,
a jak myśl odleci,
to już nie przyleci! :-)))
brzoza12 5 lat temu
Święta prawda Tanatosie
ale jednak jest to ciosem:((

Pozdrawiam:)
I
iron1 5 lat temu
GRATULUJĘ-------poetyckiego podejścia----do wszystkiego......Poezja to balsam na duszę leczący wszelkie katusze.....
brzoza12 5 lat temu
A katusze mam Ci wielkie
ciągle Serce me w rozterce;)))
Dziękuję pięknie :)
14 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie