Przejdź do treści

WOLNOŚĆ SMAKUJE

O zwierzętach
Cały biały ten koteczek jeszcze dzieciuch...powiem tak pewne nie wie że płot dzieli jego strefę od mych traw przelazł dzisiaj przez granicę zdaje się nie pierwszy raz Pan i Pani wprost w panice raban wszczęli prawie wrzask kici kici...Lordzie wracaj... słyszę nagle ze wszech stron a bielutka kulka jakaś pod mą tują...myślę on spokój w oczkach patrzy na mnie kici kici...mówię też... ani miauknie nadal siedzi i nie myśli zmykać stąd Pan przez płotek na niteczce sztuczną myszką wabi bo kotek głodny ...rzuca na nią Pani ręką chwyta go. Taki się głupiutki wydał dał się nabrać nie ma co... ale wierzę wyrwie znowu choć zamknęli go na klucz.
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie