Czekam na cud.
Czekam na cud
Który nie nadejdzie.
Czekam na Ciebie,
Czekam choć wiem,
Że to czekanie daremne
I modlę się modlę do Niego,
Nie wiem czy mnie wysłucha,
I nie wiem czy istnieje.
I pozostaje tylko wiara
Że czuwa nade mną On,
A jeśli nie On, to wiem
Że jest tam w górze pewna
Osoba, co na bliskich swych
Patrzy z góry i opiekuje się mną.
To on. Mój opiekun, nie…
To mój przyjaciel i Ojciec,
Którego tu na czarnym prochu
Mi brak. Lecz czasami czuję
Jego rękę na moim ramieniu,
I jak przyjaciel Cichy,
Szepce mi do ucha słowa
Otuchy - będzie dobrze- mówi.
I wtedy wiem że on tam jest,
I wtedy wiem że on Kocha mnie,
To dodaje mi otuchy i napełnia
Mnie wolą, wolą życia.
Który nie nadejdzie.
Czekam na Ciebie,
Czekam choć wiem,
Że to czekanie daremne
I modlę się modlę do Niego,
Nie wiem czy mnie wysłucha,
I nie wiem czy istnieje.
I pozostaje tylko wiara
Że czuwa nade mną On,
A jeśli nie On, to wiem
Że jest tam w górze pewna
Osoba, co na bliskich swych
Patrzy z góry i opiekuje się mną.
To on. Mój opiekun, nie…
To mój przyjaciel i Ojciec,
Którego tu na czarnym prochu
Mi brak. Lecz czasami czuję
Jego rękę na moim ramieniu,
I jak przyjaciel Cichy,
Szepce mi do ucha słowa
Otuchy - będzie dobrze- mówi.
I wtedy wiem że on tam jest,
I wtedy wiem że on Kocha mnie,
To dodaje mi otuchy i napełnia
Mnie wolą, wolą życia.
0
0
5 odsłon