O niej...

Szliśmy w jednym kierunku

Spacerując boczną uliczką…

Gwiazdy patrzyły z góry,

Zatrzymałem Cię, spojrzałem,

I choć bałem się niezmiernie,

Bałem się odrzucenia,

Bałem się utraty Ciebie,

Bałem się prawdy, lecz

Mimo to powiedziałem,

"Kocham Cię"

Wypłynęło z mojego serca,

Moja dusza krzyczała skrycie,

I teraz w głos, usłyszałaś to,

Spojrzałaś mi w oczy, przytuliłaś,

Było wspaniale… byłaś dla mnie

Jak skarb którym chcę się opiekować,

Byłaś. Już nie jesteś, nie będziesz…

Pękło coś między nami….

Pękła nić która splatała nas razem.

Teraz w śród ludzi lecz samotny,

Myśli moje są w tamtym czasie,

W tamtym miejscu, i widzi ślad,

Ślad który na śniegu po nas został,

Śnieg stopniał, Ciebie nie ma,

Mój świat traci sens...
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

30 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie