Przejdź do treści

*rozmowa z sercem*

Miłosne
Nie boję się już Spojrzenie jej czułe nie spowoduje mych rąk drżenia. Od jej zapachu zmysłow nie stracę. Wszak nie jest mi tlenem, nie karmi mej duszy. Więc czemu się rzucasz gdy choćby imienia jej dźwięk rozbrzmi? Czemu Ci ono muzyką najpiękniejszą? Skąd tę siłę masz w sobie tak nieskończoną, która me żebra wypełnia tym rodzajem nadziei co jest mi za sens wszystkiego. I plączę się w sobie Czy przeklinać Cię mam czy wdzięczną być, Choć o zdanie mnie ni jej nie pytasz. A ja, ilekroć słabość mnie obciąża i watpliwość dławi Duszę kłamstwami żywię, Że nie boję się powtarzam, Snów się wypieram. By potem znów jej wzrok ciepły poczuć na sobie, wszelkie myśli złe zrzucić i słuchać, tylko Ciebie. Prowadź.
65 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 13 lat temu
Prowadź więc!
gizela1 13 lat temu
ładnie nochalku niebieski:))))
Beatrice 13 lat temu
Uważam, że inwersje są tu niepotrzebne, poza tym ładnie, tylko popraw: tę siłę, nie - tą, pozdrawiam :-)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie