Kosmiczna miłość

Nie pytam Cię o imię,

Dla mnie jesteś Grace,

Zbłąkana kometa wyłowiona moją grawitacją,

Lód zaczyna topnieć na Twojej twarzy,

Zaraz rozwiniesz boski warkocz,

Wiatr słoneczny i pocałunki rozwieją go w ciemną aurę,

Spadamy,

Płoniemy w atmosferze Wenus,

Gdy odejdziesz,

Zostawisz po sobie krater.
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

57 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie