Przejdź do treści
Czytanie

Śmierć śmierci

O śmierci
Jak płonący płomień Toczy się życie Jakby wskrzeszony O świcie Gasnący o zmierzchu Jest magią Dziełem bożym Może cudem Tak trudno mi to pojąć Myślę, że nie jestem półgłówkiem Dziwię się Dlaczego ludzie W godzinie śmierci I trochę potem pragną Go Już wolę niech Robaki zjedzą mnie Amen
90 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Puenta rozłożyła mnie na łopatki. Świetnie!
47 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie