Sen
We śnie ktoś niósł mnie na rękach...
Chwila wytchnienia dla okaleczonych stóp...
Patrzyłem w jego oczy... "Zaprzedałeś duszę i krwawisz"...
Wyrzekły jego nieme usta...
Łzy zaperliły moje błękitne kryształy...
W deszczu zostałem sam...
Krople raz po raz raniące twarz...
Rozszarpane przeguby broczące szkarłatem krwi...
Okaleczone dłonie zarzuciły śmiertelną pętle...
Za te wszystkie słowa...
Morderczy sztylet wymierzony wprost w udręczone serce...
A ty? Milczysz...
Nie powstrzymasz mnie? Boże...
Czyż to nie ludzkie? Karmiący się cierpieniem...
Czarny Panie, brak mi skrzydeł...
Pozostały mi jedynie mroczne objęcia nocy...
Kochanki która obdarza słodkimi pocałunkami zapomnienia...
Niosąc światło pozwala ogrzać dawno skutą lodem dusze...
I tak spalam się... Czy nie słyszysz krzyku który temu towarzyszy?!
Ból nie pozwala pozostać nie wzruszonym...
Ale dlaczego jedynie mnie?
Chwila wytchnienia dla okaleczonych stóp...
Patrzyłem w jego oczy... "Zaprzedałeś duszę i krwawisz"...
Wyrzekły jego nieme usta...
Łzy zaperliły moje błękitne kryształy...
W deszczu zostałem sam...
Krople raz po raz raniące twarz...
Rozszarpane przeguby broczące szkarłatem krwi...
Okaleczone dłonie zarzuciły śmiertelną pętle...
Za te wszystkie słowa...
Morderczy sztylet wymierzony wprost w udręczone serce...
A ty? Milczysz...
Nie powstrzymasz mnie? Boże...
Czyż to nie ludzkie? Karmiący się cierpieniem...
Czarny Panie, brak mi skrzydeł...
Pozostały mi jedynie mroczne objęcia nocy...
Kochanki która obdarza słodkimi pocałunkami zapomnienia...
Niosąc światło pozwala ogrzać dawno skutą lodem dusze...
I tak spalam się... Czy nie słyszysz krzyku który temu towarzyszy?!
Ból nie pozwala pozostać nie wzruszonym...
Ale dlaczego jedynie mnie?
0
0
7 odsłon