Mój świat wymyślony

Wymyśliłam sobie świat:

młody, efektowny,

nieobciążony garbem lat,

z pustymi klatkami

ogrodów zoologicznych,

zwierzęcymi matkami

tupiącymi bezkarnie po chodniku,

nie strapionych niczym...



Jedna mowa,

jedna łąka

i nieważne,

czy różowa,

czy fiołkowa;

wspólna płachta dla wszystkich

dużych i małych stworzeń:

żyrafy sięgającej głową chmur

i kropeczki krówki i bożej...



Wymyśliłam sobie świat,

aby zrozumieć,

co piszczy w trawie

i żeby umieć

pohasać z tygrysem na jawie,

pohuśtać się na trąbie słonia

i biec, biec za ptakiem skrzydlatym

po krakowskich Błoniach!



Pogadalibyśmy sobie

pośród soczystych traw

i pól

i on nie znałby skrępowania

na mojej twarzy

na odgłos strzałów polowania,

nie wiedziałby

czym jest ból

konania...



Wymyśliłam ten mój świat,

który w myślach istnieje

na przekór upływowi lat

i przeciwko uśmiechowi,

który się z moich pomysłów śmieje!
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

28 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie