Przejdź do treści
Czytanie

Listopad

Melancholia
Ciepły listopadowy pochmurny dzień mlecznym kolorem horyzont spowija z pól plony zebrane, pola zaorane odpoczywają. W sadach drzewa swe suche ,czarne konary do góry wznoszą,niebu się żalą. Na pocieszenie pod nimi żółte ,poskręcane dywaniki w słońcu złotem się mienią i melodię cichą do snu nucą. Wiatr do taktu przygrywa. Wczesnym popołudniem ciemną, czarną noc mamy. Za kierownicą siedzę , samochody mijając się oślepiają piesi odblasków nie zakładają . Po takiej podróży ciśnieni mi się podnosi. Czy starość mnie dopada. Czy może późna jesień tak na mnie działa.
138 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

35 online · Bieta

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie