Przejdź do treści
Czytanie

`biały poemat`

rozrastam się, mieniąc się, tu i teraz, wzdłuż i wszerz, od korzenia po koronę wzrastam poczuj, to z wnętrza krainy w naturalnym stanie a strach bliższy nam, niż nagi, senny taniec pompuję krew atramentem zrozumienia tętnem zieleni pulsuje oddech, i zmienia ruchoma prawdo, nie przeocz, nie przecieraj, nie graniczy nic, jesteś mną, a ja tobą … idziemy dalej razem, i nie razem ku pustynnym szczytom powietrzem przenika czystość jak podlewana miłością, niezależnie od wszystkiego samo przez się, kocham, wedle prawd ducha swego idziemy dalej, razem i nie razem ku promiennym szczytom czy słońce uczy się jak być światłem? najwidoczniej, to, co niewidoczne przebywa tu i tam, a pomiędzy przystań bądź pozostań ruchoma prawdo rozrastaj się, mieniąc się, tu i teraz, wzdłuż i wszerz, od korzenia po koronę wzrastaj poczuj, to z wnętrza krainy w naturalnym stanie drja wasilewska ósmy maj, 2016
107 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

46 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie