Przejdź do treści
Czytanie

Tyranomachia

Świat
napisał Tomasz Michał Jeka © Ciemnym lochem - szczerzy zębiska, stawia mury z żelaznych rot. W środku roztaczając błogie ogrody wiecznych dostatnich pól. Strach ministrem jej od nadzwyczajnych - spraw. Rządzi, dzieląc - wszechwładnie, mechanizmem sztucznych braw. Jak w dobrej machinie, dopasowanych trybów, zęby - mielą ziarna lotnych piasków, - na grzeczny pył. Bez nadziei na litość - surowieją jej spojrzenia. Zdobywcy ma naturę, Normanów krwawy zew. Jak wilk co nabrał ludzkiej natury, zabija, nie plamiąc - głodem się. Bez jakiejkolwiek racji toczy spory, żadzą siną pałąjąca do wolnych dusz. Króluje z pokojem co stał się idea fix. Stado zbite w krąg - drżące z trwogi, to żywioł jej i narkotyk. Władyka straszliwa - kocha tuman wierny. Wielbi słów podniosłych salwy, lubi metaliczny dźwięk - plutonu. Poezją dla niej bunt wtedy rodzi krwawe wiersze.
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

49 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie