Wianki
Wianki już plotę jesienią
by okryć, ozłocić twą głowę
brązu i złota barwą piękną
pochwalę twoją urodę
Płomienne oddechy iskierki
dusze, zamienie na nową
twoje oczy jak mgiełki
rozmienię na monetę drobną
Zakradnę się cicho do ciebie
kryjąc się w cieniu miłości
prędko odgarnę kołderkę
podziwiać sztukę nagości
Nasunę na siebie nicość
pokój wypełnić nią dane
zdobęde chwilę rozkoszy
dureksa za okno wywalę
by okryć, ozłocić twą głowę
brązu i złota barwą piękną
pochwalę twoją urodę
Płomienne oddechy iskierki
dusze, zamienie na nową
twoje oczy jak mgiełki
rozmienię na monetę drobną
Zakradnę się cicho do ciebie
kryjąc się w cieniu miłości
prędko odgarnę kołderkę
podziwiać sztukę nagości
Nasunę na siebie nicość
pokój wypełnić nią dane
zdobęde chwilę rozkoszy
dureksa za okno wywalę
0
0
6 odsłon