Wianki

Wianki już plotę jesienią

by okryć, ozłocić twą głowę

brązu i złota barwą piękną

pochwalę twoją urodę



Płomienne oddechy iskierki

dusze, zamienie na nową

twoje oczy jak mgiełki

rozmienię na monetę drobną



Zakradnę się cicho do ciebie

kryjąc się w cieniu miłości

prędko odgarnę kołderkę

podziwiać sztukę nagości



Nasunę na siebie nicość

pokój wypełnić nią dane

zdobęde chwilę rozkoszy

dureksa za okno wywalę
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online · merlin39
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie