Przejdź do treści
Czytanie

Tak samo

Miłosne
Mrugnął raz czy dwa Kochał, a przynajmniej tak twierdził W powietrzu unosiła się woń Złamanego serca Oczy mówiły wiele Nie umiałam tylko czytać W słowach jego spojrzeń W poezji jego oddechu Rozpalona dłoń Rozwiany włos Rozszerzone źrenice Och, to juz nie moja sprawka A on jak gdyby nic Wraca i jest tak samo Ale inaczej I juz nigdy nie będzie tak samo
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

74 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie