Przejdź do treści
Czytanie

Wewnętrzna filozofia

Dzisiaj nie starczyło już czasu By poskładać emocje dnia Do tego kufra schować By nie wchodziły w sny Od poranka niespokojny wiatr I drażniące niezdecydowane słońce Taki z rana falstart mały Reszta to już formalność Niesmakowały grilowe przysmaki Zgorzkniała twarz dołączyła urokowi Popołudniowy niezdany kolejny egzamin W starciu z myślami Mozart na uspokojenie i rozdrażnienie teraz Przygrywa aż dopisuję do nut słowa swoje Przekształcając na swój sposób Treść tych dzieł wręcz doskonałych I chociaż ten styl mi nie jest do serca Wzbudza jedynie psychologię wyższą To jednak dzisiaj jakby lekarstwem Wzmacnia zakopane myśli i wyobraźnie Muzyką czytam z dodatkiem opery życia Dodaje śpiew każde wspomnienie A szelest nocy zza okna i ciemność Tworzy mi tło na moje westchnienia Gdy w ten sposób świat sobie oglądam Ten mój drobny nic nieznaczący Odkrywam na nowo stare karty I odczytuję zapiski czynów innym zwierciadłem Wystarczy ten cały zgiełk jaki mam w głowie I cieszą mnie moje kształty na każde zdarzenie W ten inny sposób sobie przedstawiam Wszystko co mam i co się dzieje Rodzi mi myśl i z myślą kolejną się układa W takim jakby troche kole bez wyjścia Lecz gdy mijam znowu niby to samo To jednak w innej bardziej skomplikowanej postaci
116 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

51 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie