Przejdź do treści

Coś innego przywiozłem

O życiu
Przywiozłem ze sobą Kawałek czerstwego chleba Pustą paczkę papierosów I pusty portfel Zobaczyłem tam Tą smutną twarz Niewielki uśmiech Kilka małych łez Zostawiłem swój zapach Na pamiątkę Na niezapomnienie Może dla mej udręki I myśli mi się stały Jak nigdy dotąd Takie większe Obecne gorące Jak na jutrzejszym Pasażu wspomnień Odbiorę siebie Jak jutro o tym mówić Czuję że tam teraz Ten mały zaścielony Kącik gdzie spałem Zostaje na zawsze Pewnie gdy kiedyś Wrócę będzie zadbany Jak czar co wieczór Spojrzy nań i oprawi W nową pościel I położy się obok Lub zostawi Zamykając pokój Przy tej muzyce Co grała jeszcze wczoraj Czuję ten inny aromat Przed spaniem już sen Ciekawy jestem tylko Jak będą smakować Słowa gdy usłyszę Takie same od innych Jaki będzie obraz Poniedziałkowego poranka Zwykły niezwykły Czy osierocony
126 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
strasznie długie, skróć o wszystkie entery i zmieść dwa wersy w jednym. dwa w jednym zawsze jest lepsze:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie