Fenix

Mój początek : W ogniu się narodziłem

Pochłonięty płomieniami całe życie byłem

Nie ważne co zrobię ogień który mnie ogarnia nie zgaśnie

Nie ważne czym go gaszę on świeci coraz jaśniej

Wszystko czego dotknę więdnie cierpi lub ginie

Pogodziłem się z tym że ten ból nigdy nie minie

Bo kto będzie tak głupi i wejdzie w me płomienie

Świadomie wchodząc wiedząc że czeka go cierpienie
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

34 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie