Przejdź do treści

Fenix

Mój początek : W ogniu się narodziłem
Pochłonięty płomieniami całe życie byłem
Nie ważne co zrobię ogień który mnie ogarnia nie zgaśnie
Nie ważne czym go gaszę on świeci coraz jaśniej
Wszystko czego dotknę więdnie cierpi lub ginie
Pogodziłem się z tym że ten ból nigdy nie minie
Bo kto będzie tak głupi i wejdzie w me płomienie
Świadomie wchodząc wiedząc że czeka go cierpienie
25 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie