"Moja stała Przystań"
Godzina za godziną, dzień za dniem,
Biegnie jak szalony, jak zakochany.
Czasem i ja zatracam się,
W tej igraszce ze szczęściem.
Jednak przy wschodzie jednego jedynego słońca...
Ginie moja oaza, moja spokojna i daleka,
A jakże bliska przystań,
Gdzie nie z mojego własnego zamierzonego działania,
Co z podświadomych, głęboko schowanych w moim umyśle
Zakurzonych uczuć, wypływają sny i marzenia doskonałe...
Nie ograniczone barierami i regułami...
Biegnie jak szalony, jak zakochany.
Czasem i ja zatracam się,
W tej igraszce ze szczęściem.
Jednak przy wschodzie jednego jedynego słońca...
Ginie moja oaza, moja spokojna i daleka,
A jakże bliska przystań,
Gdzie nie z mojego własnego zamierzonego działania,
Co z podświadomych, głęboko schowanych w moim umyśle
Zakurzonych uczuć, wypływają sny i marzenia doskonałe...
Nie ograniczone barierami i regułami...
0
0
7 odsłon