"Moja stała Przystań"

Godzina za godziną, dzień za dniem,

Biegnie jak szalony, jak zakochany.

Czasem i ja zatracam się,

W tej igraszce ze szczęściem.

Jednak przy wschodzie jednego jedynego słońca...

Ginie moja oaza, moja spokojna i daleka,

A jakże bliska przystań,

Gdzie nie z mojego własnego zamierzonego działania,

Co z podświadomych, głęboko schowanych w moim umyśle

Zakurzonych uczuć, wypływają sny i marzenia doskonałe...

Nie ograniczone barierami i regułami...
0 0
13 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

15 online · Dariusz Lis
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie