Przejdź do treści
Czytanie

bez dotyku

kominek dawno wygasł tylko pustka jeszcze dymi kolacja przy zniczach oczami tulę zerwane głogi leżą luzem więdną tak samo spragnione księżyc i drzewa już nie patrzą nie śmieją się wraz jak niegdyś twoje oczy w ciszy ptaki poszły skubać pióra też zapomniały jak się lata tylko niewypowiedziane słowa wykolejone jak stutonowy pociąg porozrzucały ból po torach na sztywnym obrusie łzy zmieszane z brudem butelka johnego zimna przesłodzona herbata parzy usta goryczą kawałek spleśniałej pizzy i puste krzesło w tym wszystkim określić siebie jakże ciężko
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

9 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie