casablanca two
a co mam ci a nawet tobie
powiedzieć kochanie przecież wiesz
jakeś skaczesz ze skały na skałę
no cóż
że znowu piję gdy zjawa większa niż sen
jeszcze bardziej nienawidzę nocy
na pewnej wysokości z lenistwa
miłość pachnie marginesem ale zawsze
coś pozostaje między nocą a dniem
pytałaś męskie łzy czy kobieca siła
jedno wrzeciono na którym chcieliśmy zapleść
by upiec zapiski na piersiach ale przecież
nie wskrzeszały tych oddań
zawartych gdzieś pomiędzy tajemnicą
a rozstaniem brave regnum
krótkie panowanie mówiłaś
kiedy nasze miejsce na ziemi
poza nami pachniało jawą na tle magii
na trawie
zawsze coś pozostaje
powiedzieć kochanie przecież wiesz
jakeś skaczesz ze skały na skałę
no cóż
że znowu piję gdy zjawa większa niż sen
jeszcze bardziej nienawidzę nocy
na pewnej wysokości z lenistwa
miłość pachnie marginesem ale zawsze
coś pozostaje między nocą a dniem
pytałaś męskie łzy czy kobieca siła
jedno wrzeciono na którym chcieliśmy zapleść
by upiec zapiski na piersiach ale przecież
nie wskrzeszały tych oddań
zawartych gdzieś pomiędzy tajemnicą
a rozstaniem brave regnum
krótkie panowanie mówiłaś
kiedy nasze miejsce na ziemi
poza nami pachniało jawą na tle magii
na trawie
zawsze coś pozostaje
5
2
1 odsłon