Przejdź do treści

na pewnej wysokości

metr osiemdziesiąt pięć i taki ze mnie filozof jak z koziej trąba dlatego nad strumieniem szukam białych świateł a globus i tak kręci się na stopie którą delikatnie stawiasz by w słowa ubrać każdy dotyk wtedy nie umieram nie dziw tak mam z twoimi wierszami dawno już nie byłem żywy
44 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
to gdzie mieszkasz w trumnie?
firlo 13 lat temu
bez okien ;)
gizela1 13 lat temu
białej czy czarnej ?
K
kaja-maja 13 lat temu
niczym wysoki jak brzoza w głowie za dużo nie ma więcej w nogach szybko ożył 'by słowa ubrać w słowa' delkatnie w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie