geometria

jedności
z kilku niewypowiedzianych płaszczyzn
wytrwale budujesz słabościan
konsekwentnie załamując światło
niewidoczna w równościach ścian

uśmiechnięta
niczym tęczę na tacy
podajesz krawędzie ostre jak brzytwa
z gracją niezapominajek
mówiąc "masz potrzymaj"

a dłonie całe w skowronkach
chwytają ufne
kalecząc sobie linie papilarne

kim jestem
gdzie jesteś

teraz

posłuchaj mnie uważnie
ta bryła musi mieć geometrię
na kształt dotyku
i zrozumienia oczu brakiem słów
ubranego w pocałunki

inaczej motyle odlecą
a ty
nigdy mnie nie rozpoznasz
5 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie