Przejdź do treści

geometria

jedności z kilku niewypowiedzianych płaszczyzn wytrwale budujesz słabościan konsekwentnie załamując światło niewidoczna w równościach ścian uśmiechnięta niczym tęczę na tacy podajesz krawędzie ostre jak brzytwa z gracją niezapominajek mówiąc "masz potrzymaj" a dłonie całe w skowronkach chwytają ufne kalecząc sobie linie papilarne kim jestem gdzie jesteś teraz posłuchaj mnie uważnie ta bryła musi mieć geometrię na kształt dotyku i zrozumienia oczu brakiem słów ubranego w pocałunki inaczej motyle odlecą a ty nigdy mnie nie rozpoznasz
40 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie