Przejdź do treści

igłami drzew

Miłosne
ubrana jedynie w zmysłowość bez permanentnego makijażu jak wytrawna krawcowa szyjesz słowa w stanie twórczej mocy szczęśliwy ten któremu chleba swojego powszedniego dajesz dzisiaj światłem latarni wskazując nie tylko krajobrazy rozszczepiasz blask pomiędzy wierszami gdyby to tak do mnie też bym się już nie bał nic a nic zaprzeszłych płaczących wierzb teraźniejszych niepokoi i przyszłych nocy jesteś moim niebem na razie próbuję się wznieść nim rozwinę skrzydła szyj dalej poetko na gałęziach już liście
49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie