Przejdź do treści

kiedy życie to prawie poezja

Miłosne
nie wierzysz w przeznaczenie a zagubione konwaliowe latawce choć już bose i bez bucików wciąż pachną tobą na bezdrożach marzeń reinkarnacja receptą na szczęście kiedy w niemym kinie dzwony nadziei biją o poranku zazwyczaj bezsenność rodzi świadomość film grany niepewnością w pustej przestrzeni prowadzi prosto do pustych przystanków nasz autobus się spóźnia na poddaszu urwany sznurek a ja wciąż czekam wieszając możliwości nad grobem obciętych złudzeń gdzie nawet konie galopują na stojąco
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie