Przejdź do treści

life

na ubitej poniewczasie niebajka o rybaku i złotej przestrzenie w moich snach pachną rybą ziemia przejściem w czas apokalipsy nie daje spać kiedy niebo zuchwałe nad głową autotworzy można by rzec cichociemne z ramionami ku górze gwiazdy ćmy i motyle tyle z tego wszystkiego taniec cyganów na wysypisku trzy strofy o herbacie kwaśnym mlekiem rozlanym i pijemy za zdrowie bo tak lepiej savoir vivre napromieniowanych do deszczu nie jest przecież tak daleko wykreślanki plam na słońcu a wszystko zależy od tego czy kogoś obchodzę do za i przeciw słdkiego miłego trochę mi zabrakło tym razem od studni dudni z piany pysk a całość na własny użytek wersami na oko jak liczność czasu który uczy pogody na ubitej poniewczasie bajka rybaka o złotej
50 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
dobry wędkarz łapie dobre ryby bez względu na niepogodę/ od źródla gór bo Bałtyk
co wpada w Ocean co jasny płomień z głębin ma :)
K
kaja-maja 13 lat temu
dobry wędkarz łapie dobre ryby bez względu na niepogodę/ od źródla gór po Bałtyk
co wpada w Ocean co jasny płomień z głębin ma :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie