Przejdź do treści

ucieczkami w pogmatwanie

moje piękne majowe zmartwienia spowodowane umysłem szaleńca niedyspozycją nocy dialog wewnętrzny nietuzinkowa symfonia koszmaru uciekam w myśli których sam się boję po lewej stornie pustka łóżko jak makiem zasiał po prawej rzeka niczym muzyka zdradliwa zaprasza do tańca jedynie na stole pełnym od zdjęcia pomiędzy progami zatrzęsień suszą się żonkile z niezapomnianym epitafium spojrzenia perylizacja jesieni przebiegła pomyślnie tylko nad majem zawisły moje piękne w perspektywie wiosenny poranek schowałem portfel parząc się o kawę nie lubię ciszy rozważam czerwoną szminkę ta której ubywa nie nosi tego koloru
51 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
ubywa jej?

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie